Spodek

 

czas budowy: 

architekci: 

konstruktor: 

pojemność: 

adres: 

przeznaczenie: 

stan obecny: 

 

1964-1971

Maciej Gintowt, Maciej Krasiński

Wacław Zalewski (projekt), Andrzej Żórawski (wykonanie)

11500 widzów

al. Korfantego 35

hala sportowo-widowiskowa

po remoncie elewacji, zintegrowany z centrum kongresowym

SILESIAN SPACE AGE

Ikona kultury śląskiej - katowicki Spodek - w tym roku obchodzi swoje 45 urodziny. 9 maja 1971 świętowano razem z Anną German zakończenie trwającej 10 lat budowy Hali Sportowo-Widowiskowej. Ten olbrzymi kompleks połączony z lodowiskiem, salą gimnastyczną oraz hotelem o łącznej powierzchni 30 tys. m² jest nadal czwartym co do wielkości tego typu obiektem w Polsce. Nawet dziś potrafi szokować i wzbudzać podziw swą kosmiczną architekturą. 

PALEC GOSPODARZA

Okres, kiedy Jerzy Ziętek pełnił funkcje wojewody śląskiego (1945–1950), a następnie katowickiego (1973–1975) był czasem transformacji Katowic z miasta przemysłowego w miasto aspirujące do miana stolicy powojennego modernizmu. Wtedy właśnie sponad czarnego pyłu i sadzy zaczęły wyrastać nieskazitelnie białe kukurydze, a pobliskie hałdy kopalniane przeistaczały się w zielone płuca Katowic, dając pole do popisu dla ówczesnych architektów. Był rok 1959 gdy Marian Skałkowski, ówczesny kierownik pracowni Miastoprojektu Śródmieście, ogłosił konkurs na halę widowiskowo-sportową, której miejsce przewidziano właśnie w Parku Śląskim. Zaproszono osobistości znane w kręgu architektury: Jerzego Hryniewieckiego, Juliana Brzuchowskiego, Kazimierza Sołtykowskiego oraz Jerzego Gottfrieda. Wszystkie oddane projekty były na bardzo wysokim poziomie (możnaj je zobaczyć tutaj), jednak w oczach Ziętka śmiałość i awangarda wizji Macieja Gintowta i Macieja Krasińskiego pod kierownictwem Jerzego Hryniewieckiego okazała się najtrafniejszą odpowiedzią na panujący wokół monumentalny styl socrealizmu.  Generał zachwycił się nietypowym obiektem do tego stopnia, że przystał bez wahania na przeniesienie hali w okolice tworzącej się ulicy Armii Czerwonej (obecnie Aleja Korfantego).  Dla pozostałych biur architektonicznych decyzja mogła wydawać się absurdem - zmuszono je z dnia na dzień do opracowania nowych projektów od zera tak, by odpowiadały warunkom nowego, a przede wszystkim kłopotliwego położenia. Tuż obok wciąż działała kopalnia Katowice, a górnicy wydobywali węgiel dokładnie pod miejscem wyznaczonym na potężną halę!  Co więcej, na tym obszarze właśnie wyburzono pozostałości niedziałającej od 1903 roku huty Fanny-Franz, aby rozpocząć planowaną od lat 40. budowę Teatru Opery i Baletu według projektu Juliana Duchowicza i Zygmunta Majerskiego. Z drugiej strony, sugestie Hryniewieckiego były trafne, obiekt zwieńczyłby oś północ- południe, której budowa trwała w najlepsze (m.in. Zeniit, Superjednostka, Rondo J. Ziętka), a szeroki trakt Armii Czerwonej uwypuklałby widowiskowość obiektu o zadatkach na wizytówkę miasta. Dziś widać, ze jego koncepcja sprawdziła się w stu procentach - do 2012 roku to Spodek widniał na oficjalnym logo Katowic!

CZY W KATO WYLĄDOWAŁO UFO?
Spodek, ufo, latajacy talerz - to katowiczanie, nie architekci, nadali imię tej hali, wypierając na zawsze pierwotną nazwę: Wojewódzka Hala Sportowo-widowiskowa w Katowicach.  Z uwagi na popularność w tym czasie książek i filmów o tematyce sci-fi, doszukiwano się kosmicznych powiązań w nietypowym kształcie hali. Lecz to nie powieści Lema zainspirowały Gintowta i Krasińskiego - ich zamysł wynikał raczej z dokładnych obliczeń matematycznych przygotowanych przez konstruktora Wacława Zalewskiego - specjalistę mającego na koncie realizacje warszawskiego Supersamu czy też kielichów naszego Brutala. Według niego tylko taki kształt obiektu - okrągły, w kształcie ściętego stożka - mógł wytrzymać wstrząsy górnicze. Drugim zabezpieczeniem miała być stosunkowo niewielka powierzchnia, którą Spodek, mimo ogromnej kubatury (341 tys. m sześciennych i 29 470 m kw. powierzchni użytkowej), styka się z ziemią. Początkowo dach miał być poziomy – jednakże ze względów funkcjonalnych zdecydowano o jego pochyleniu pod kątem 5,7 stopnia tak, by zaakcentować oś główną widowni o najlepszej widoczności. W ten sposób konstruktorowi udało się w układzie jednej hali zawrzeć dwie funkcje: widowiskową i sportową. 

.Jurand Jarecki - twórca m. in. DH Skarbek czy Haaperowca - w jednym z wywiadów wspomina budowę hali: Spodek to był majstersztyk. Niegroźne mu były szkody górnicze i tąpnięcia. Został wybudowany na palach, gęsto wbitych w ziemię, które mogły odchylać się we wszystkie strony. Misa trzyma się na linach rozciągniętych po obwodzie talerza. Całość przypominała talerz ustawiony na szczotce.

Jednak szczytem osiągnięć konstruktorskich Spodka jest zadaszenie hali zrealizowane w systemie tensegrity. W ten sposób polscy konstruktorzy wyprzedzili o ponad dekadę Amerykanów, szczycących się w świecie architektury ultralekkimi kopułami prętowo-cięgnowymi Geigera (zastosowane min. w Hubert H. Humphery Metrodome w Minneapolis), czym ostatecznie zapewnili katowickiej ikonie międzynarodową sławę. A to wszystkow czasach PRL-u, gdy obliczenia i projekty konstrukcji wykonywano bez użycia komputera, a zdobycie odpowiednich materiałów budowlanych graniczyło z cudem.
I tak nie obyło się bez przygód. Innowacyjny szkielet budowli budził wątpliwości w środowisku śląskich architektów. Obawiano się, że gdy znikną podpory, przy pełnej widowni obiekt może się zawalić. Jeszcze w trakcie trwania budowy zarządzono przeprowadzenie próby, podczas której 4000 żołnierzy miało równocześnie tupać i podskakiwać. Jak zwykle obliczenia Zalewskiego były trafne - wibracje zmieściły się w normie. Nie była to jednak wyłącznie jego zasługa. Zyskujący międzynarodową sławę konstruktor wyemigrował z Polski już w 1962 roku - niedługo po obronie doktoratu na Politechnice Warszawskiej, natomiast jeszcze przed rozpoczęciem budowy Spodka. Ostatecznie stał się specjalistą o formacie światowym - uznanym twórcą i szanowanym profesorem. Swoją karierę kontynuował w Wenezueli, a trzy lata później przeniósł się na MIT (Massachusetts Institute of Technology), gdzie pracował do emerytury w 1988. W związku z tym za wykonanie projektu odpowiedzialny jest inny konstruktor - Andrzej Żórawski. Personalne zawirowania dotknęły również zespół architektów. Do dziś źródła różnie określają wkład Jerzego Hryniewieckiego w prace nad projektem. Początkowo był on nawet uznawany za kierownika zespołu, lecz sąd koleżeński SARP - powołany na wniosek M. Gintowta i M. Krasińskiego - uznał, że owy tytuł mu się nie należy, a nawet uznanie go za współautora jest bezzasadne. 

LATAJĄCY TALERZ W REMONCIE
Jak każdy budynek Spodek miał prawo się zestarzeć. Z tego powodu w 2007 zapadła decyzja o modernizacji obiektu obejmującej powiększenie widowni, wymiane oświetlenia i miejsc siedzących oraz montaż ekranu diodowego u szczytu kopuły. Przystosowanie hali do standardów współczesnych okazało się jednak niewystarczające - staruszkowi zalecono przejście na dietę. By odchudzić Spodek wykonawca, Mostostal Warszawa, otrzymał zadanie wymiany elewacji z cementowo-azbestowej na lżejszą - aluminiową. Schody zaczęły się przy wyborze nowej skóry hali. Niewielu urzędników pamiętało jej pierwotny odcień, który zdążył skryć się pod warstwą kopalnianego pyłu. Gdy ostatecznie uznano za najodpowiedniejszy kolor szary, głos zabrała prof. Irma Kozina (historyk sztuki UŚ), która przypomniała, że romboidalne łuski przypominały piaskowiec. Ta sprawa udowodniła, iż serca katowiczan zrosły się z tym dziwolągiem do tego stopnia, że traktowane jest jak dziecko, które wymaga troski. Co więcej, zaangażowanie mieszkańców wpłynęło po części na decyzję miasta, by wpisać go do gminnej ewidencji zabytków.

PRZYSZŁOŚĆ SPODKA
Wszystkie te działania, choć szlachetne, wciąż wydają się jednak niewystarczające. Obiekt o tak dużym znaczeniu dla miasta roztacza wokół siebie aurę o którą również trzeba dbać, a wokół hali dzieje się ostatnio bardzo dużo. 
Rynek, mozolnie przebudowywany przez ostatnie lata, już niedługo zyska nowy nabytek. Mowa tu o powstającym pawilonie, który oddzieli jego większą część od Alei Korfantego. Realizacja ta zniweczy zamysł katowickich modernistów, by uczynić z traktu, jak kiedyś miał powiedzieć Mieczysław Król, „katowickie Pola Elizejskie”. Ta monumentalna, otwarta przestrzeń publiczna w środku miasta zostałą przecięta absurdalną kreską, która niemal całkowicie przysłoniła widok Spodka z katowickiego rynku. 
Przenieśmy się teraz nieco bliżej, w okolice hali. W przeciągu kilku ostatnich lat Spodek zyskał sporo nowych sąsiadów, tworzących wspólnotę zwana Strefą Kultury (MCK, NOSPR, Muzeum Śląskie). Poza tym już niedługo powstanie kolejny biurowcaiec - .KTW. Jednak gdy fale zachwytu i deszcz prestiżowych nagród dla tej nowoczesnej architektury opadną, przychodzi czas na powrót do rzeczywistości. A jaka jest ta rzeczywistość? Na pewno nie tak różowa jak może się wydawać. Mówi się ostatnio, że MCK razem ze swoim kosmicznym kolegą z trudnością nawiązują dialog. Nie ma się czemu dziwić - ich funkcje się pokrywają, wiec drogą ustępstw część eventów przechodzi w ręce młodszego brata, starszemu pozostawiając przede wszystkim wydarzenia sportowe, do których MCK nie przystosowano. Od 2 maja 2016 z inicjatywy Marcina Krupy między nimi stanął mediator w osobie Wojciecha Kuśpika (firma PTWP Event Center - organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach), który przejął stery w zarządzaniu obiektami na 15 lat. Mogę tylko trzymać kciuki za udana współpracę, która zaprocentuje rozwojem kulturalnym i gospodarczym całego miasta. W końcu rodzina powinna trzymać się razem.

 

Kamila Pham
 

GALERIA:

inne obiekty:

brutal

spodek

stalexport

ŹRÓDŁA:

1. Michał Bulsa, Grzegorz Grzegorek, Beata Witaszczyk: Domy i Gmachy Katowic, tom I. Katowice: Prasa i Książka, 2016. 

2. Sztuka Górnego Śląska od średniowiecza do końca XX wieku, red. Ewa Chojecka, KAtowice: Muzeum Śląskie, 2004

3. Oficjalna strona obiektu: http://www.spodekkatowice.pl/pl/

4.Wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Spodek_(hala_widowiskowa)

Zdjęcia:

1. fb. Katowice 50 lat temu

2. fb. Ulice i place Katowic

3. fb. Katowice i Park Śląski / WPKiW w epoce PRL​

4. Blog fotograficzny Antoniny Murawy: Notatnik mieszczucha. Dziękujemy za świetne zdjęcia!

© 2016-2018 modernizm powojenny katowic