superjednostka

 

czas budowy: 

architekct: 

konstruktor: 

wymiary: 

adres: 

przeznaczenie: 

stan obecny: 

 

1967-1969

Mieczysław Król

Franciszek Klimek

58m wysokości, 187,5m szerokości, 164 000 m2 kubatury  

Aleja Wojciecha Korfantego 16-32

blok wielorodzinny: 761 mieszkań, 33 600 m2 pow. mieszkaniowej

po termo-modernizacji ukończonej w 2011 roku

 

 

BLOK NR1

Wiek XX ,epoka maszyn ogarnięta rewolucją, pełna odważnych umysłów gotowych zerwać z historią by pisać swoją, na nowo, prze do przodu... Rozwijające się miasta napotykają nowe problemy, skutki wojny, wzrost zaludnienia, samochody. Ludzie zaczynają piąć się w górę, pionowe miasta wyrastają na 100, 200, 300 metrów! Wtedy z kominów fabryk bucha biały dym - mamy papieża! – i przyjął pseudonim Le Corbusier. Uwolnić przyziemia, 88% podłoża zwrócić pieszemu i drzewom! Nowy Jork to piękna tragedia! Mieszkania z fabryk! Niesamowite wizjonerstwo szwajcara kładzie mu u stóp cały świat. Jego pomysły z miejsca wkraczają do kanonu budownictwa. Unite’ de Habitación wywiera ogromny wpływ na architekturę, pobudza nurt brutalistyczny i do dziś świadczy o wielkości Charlesa-Eduarda. 
 

SOC-JEDNOSTKA MIESZKALNA​

Maszyna mieszkalna to obiekt zupełnie samodzielny, pełen usług i sklepów dla mieszkańców. Dach zagospodarowany z myślą o czasie wolnym, wyposażony w basen, restauracje i miejsca do uprawiania sportu. Transatlantyk płynący po morzu zieleni zapewnia też ośrodki edukacjne, przychodnie, świetlice i betonowy ekran do wyświetlania filmów. Wszystko to ubrane w piękną brutalistyczną bryłę, o fakturze betonu rzeźbionego w drewnianych szalunkach, stworzony przez Mistrza przy współpracy z Nadirem Afonso.  

makieta nowych Katowic

makieta nowych Katowic

jednostka marsylska

jednostka marsylska

sztuka-architektury

sztuka-architektury

rondo_połowa_60_-_ktw50

rondo_połowa_60_-_ktw50

Szał rewolucji traci swe barwy po wschodniej stronie żelaznej kurtyny, a postulaty głoszone przez piewców modernizmu gubią koloryt w absurdach socjalistycznej ojczyzny. Do hasła modernism przyjaciele z Moskwy dorzucają przedrostek soc i w tym tonie powstają budynki na terenie całego PRL.  W okresie, gdy większość miast Polskich wyposażano w nowe obiekty usługowe, niejednokrotnie zaburzając krajobraz miejski, w stolicy Śląska, Katowicach, panuje wielki plac budowy. Wielkoskalowa inwestycja zakłada generalną przebudowę Aleji Korfantego. Projektowanie prac powierzono Mieczysławowi Królowi, architektowi-legendzie regionu. Należał on do twórców tamtego okresu, którzy mimo biurokratyzacji zawodu i licznych komplikacji ze strony wszędobylskich towarzyszów potrafili stworzyć spójny i wartościowy krajobraz czego przykładem jest ściana zachód, aleji Korfantego. 
Budowanie pod butem radzieckich urzędników musiało jednak odcisnąć piętno potężnych długów i kryzysu, który trawił marksistowską niemal już antyutopię. Tak też się stało przy okazji budowy wysokiej na ponad pięćdziesiąt metrów i długiej na niespełna dwieście katowickiej Superjednostki.  Oddana w trzech etapach pod koniec lat 60. nasza maszyna mieszkalna, miała przypominać krewnych z Marsylii czy Berlina. Jednak mimo nieprzypakowych podobieństw względem dzieł zachodu, Superjednostki nie wyposażono w dwupiętrowe apartamenty czy centra rozrywki na dachu. Serca, myśli i czyny oddane socjalistycznej ojczyźnie poprowadziły budynek w nieco bardziej okrojoną formę. Architektowi nakazano z dwóch mieszkań zrobić trzy i nie wygłupiać się z jakimś zbędnym zagospodarowaniem dachu czy usługami lub sklepami, na miejsce tych pomysłów pozbawić mieszkańców kuchni i stworzyć stołówki dla obywateli. Prof. Król pomimo strat wygrał jednak batalię i przy rondzie gen. Ziętka na żelbetowych filarach stanął monolityczny kolos. 

budowa źródło gazeta wyborcza
1968
1971

FIZJONOMIA GIGANTA

Katowicka jednostka składa się z trzech segmentów, które kolejno oddawano do użytku. Pierwszy, najbliżej ronda, ukończono w 1968, rok później dwa nastepne, każdy wyposażony w cztery windy i trzy klatki schodowe Po zmianach w projekcie powstało 761 mieszkań zdolnych pomieścić ok. 3000 osób, każde z nich wyposażone w balkon.  Mierzy 58 metrów wysokości i liczy 15 pięter plus poziom podziemny z garażami dla samochodów. Stoi na żelbetowych filarach, inaczej pilotis. Jej konstrukcja pozwoliła na uwolnienie znacznej części przyziemia, swobodny przepływ powietrza oraz zapewniła odporność na wstrząsy tektoniczne, o które nie ciężko w centrum Śląska. Windy zatrzymują się co trzecie piętro, fakt ten sprawił, że ciąg liczb 0, 2, 5, 8, 11 i 14 stał się wyjątkowy dla każdego mieszkańca gdyż świadczy o tym ile pięter i ile korytarzy należy pokonać by dotrzeć do swojego M3, M4 lub M5. To ostatnie – największe - mierzy 57 metrów kwadratowych (zdarzają się jednak mieszkania większe, lokatorzy na własny koszt dokupują pomieszczenia gospodarcze, takie jak pralnie by powiększyć metraż lokum). W 2011 zakończono prace nad termomodernizacją osiedla, które trwały niemal 2 lata i pochłonęły około 12 milionów złotych. Superjednostka zachowała stonowane barwy i wciąż dobrze współgra z budynkami strony zachodniej aleji Korfantego, która niestety stopniowo jest dekompletowana. To, co najmocniej uderzyło w odbiór budynku jest z pewnością utracony pare lat temu pałac ślubów, pawilon który stanowił przyziemie kolosa. W chwili obecnej plac przed budynkiem to dziki parking wylany gdzieniegdzie betonem.
Superjednostka od marca 1969, kiedy to stanęła w pełni gotowa, a jej 761 mieszkań zaczęło się zapełniać, pewnie wkroczyła w krajobraz Katowic, stając się ikoną po dziś dzień. Jej ogrom i forma budzą mieszane uczucia. Absolutnie nie jest budynkiem obok którego przechodzi się obojętnie, mimo otaczających nas przecież zewsząd bloków. To budynek – pomnik. Pomnik modernizmu, z przedrostkiem soc i mówię to z przekorą bo ów przedrostek został dodany nie z naszej woli i pod dyktando nie naszej władzy. To karta w historii naszej architektury mówiąca o odwadze i postępowości śląskich twórców zaprzęgniętych w maszynę radziecką. 

superka i pomnik - Jurand Jarecki
Superjednostka_257844_Fotopolska-Eu

REDEFINICJA IDEII 

Idea miasta promienistego, konkretniej maszyn mieszkalnych, zakładała w pewnym sensie stworzenie organizmów – tysięcy ludzi zrzeszonych w gruncie rzeczy pod jednym dachem, w jednej bryle. Oczywiście, by ów organizm funkcjonował poprawnie, a miasto promieniste spełnieło swe zadania, by mieszkańcy z uśmiechem na ustach przmierzali jego ulice, konieczna jest harmonia. Le Corbusier widział ją jako korelację trzech czynników: architektury, człowieka i natury. Architektura według złotej proporcji – Modulor, brutalistyczna w materiale, o bogatej rzeźbie. I tak to funkcjonuje w transatlantyku płynącym po zieleni Marsylii, jednak nasz statek, wydaje się przeciekać. Liczba pasażerów wciąż maleje, pozostają najstarsi. Ciasnota i zmiany w układzie oraz liczbie mieszkań czynione na siłę, duszą mieszkańców. Młodzi zarzekają się, że to tylko na chwilę, Superjednostka kusi ich lokalizacją i ceną, lecz nie wyobrażają sobie pozostania tam na stałe. Poza imponujacymi inicjatywami samych mieszkańców, o których słyszymy nieczęsto, korytarze są puste i ciche. Ludzie nierzadko mieszkający kilka drzwi od siebie w ogóle się nie znają, bo i gdzie się spotkać kiedy wszędzie tak ciasno. Niegdyś labirynt klatek schodowych służył dzieciom za miejsce do zabawy w chowanego, teraz dzieci jest coraz mniej. Statek budzący podziw z zewnątrz trawiony jest przez chorobę od środka, od człowieka. Brak harmonii na linii mieszkaniec – budynek zaczyna być odczuwalny. Organizm podupada na zdrowiu, a wokół świat prze do przodu. Czy jest możliwe by Superjednostka zachwyciła nas czymś więcej niż swój ogrom? Choćby spełnieniem funkcji dobrego mieszkania przy najważniejszej osi odważnych Katowic XXI wieku? Ciężko powiedzieć. W mojej opinii potrzebny jest lekarz, a o pacjenta naprawdę warto jest walczyć. Może nadszedł czas by przestać się kulić i modlić, by kolejna termomodernizacja nie nadała superjednostce kolorów tęczy. A co gdyby wrócić do podstaw, przejrzeć plany Króla, wzbogacić je o doświadczenie i zatkać dziury? Może już czas na rewitalizację naszego skomasowanego osiedla. Wkrótce budynek zyska nowych sąsiadów, KTW wpisze się w Katowice równie mocno co Superjednostka, w międzyczasie powstaną nowe projekty, osiedle SJ będzie blednąć. Budownictwo, w tym architektura, to sztuka narzucona. Stale wpisana w nasze życie, czy nam się to podoba czy nie. Stąd należy się z nią obchodzić bardzo ostrożnie, bo decyzje podjęte podczas procesu projektowania zostaną z odbiorcą (którym nierzadko jest całe miasto) przez następne dekady. 

antoni_murawa_-_pałac
brzenczek_łukasz_-_2009
wyburzony DH Centrum

 

AZYMUT NA ZMIANY

Moloch potrzebuje drugiej młodości. Ściany grzewcze pękają, frustracja mieszkańców rośnie, w kraju w którym szczytem marzeń jest jednorodzinny dom na przedmieściach oddalonych od centrum o 15 kilometrów, superjednostka wydaje się być istnym koszmarem, a wcale tak nie musi być. Jej lokalizacja jest wręcz obłędna, aparycja bezwzględnie jednorazowa i ikoniczna, lokatorzy muszą tylko zrozumieć jej piękno, ale potrzebują też funkcjonalności. Rzecz w tym żeby Superjednostka przestała być sypialnią, skoro ma tytuł osiedla to niech spełnia jego standardy. Dostęp do usług, przychodni, sklepów, świetlic, barów i restauracji to klucz, wtedy nawet 35 metrów kwadratowych M3 nie będzie tak ciążyło gdy w korytarzu obok będzie czytelnia czy bar mleczny. Balkony nie będą za ciasne gdy na dachu staną w lecie leżaki, a w zimie rozgrzewać będzie kawa i herbata w niewielkim lokalu z przepięknym widokiem na Tatry, w Katowicach! Do diabła z hotelem Silesia, ale tylko pod warunkiem przedstawienia korzystnej alternatywy. Jeśli aleja ma ożyć to nie zapewnimy tego stawiając dwie palmy (notabene: są świetne) i kilka leżaków nie wspominając już o nowiutkim pawilonie - potrzebny jest pasaż, budynki wzdłuż Separatora i dalej - Superjednostki - spełnią zadanie, ale nie mogą się w nich mieścić tylko banki. Galeria Katowicka czy Silesia to nie jedyny sposób na prowadzenie handlu, obywatele Katowic równie chętnie będą chodzić po deptakach Korfantego, Dyrekcyjnej i Dworcowej czy wreszcie pawilonach przy Superce. To temat na inną dyskusję, którą niewątpliwie poruszymy na portalu. Miało być o Superjednostce, zatem dajmy jej szansę. Dopóki nasz statek nie zawinie do portu, nie nasyci i rozbawi pasażerów to, będzie tylko kolejnym wyprutym z emocji molochem.

Kamil Wróbel

super
insta
1611003_571074729713406_4439490851109393

GALERIA:

inne obiekty:

brutal

spodek

dom prasy.png

dom prasy

ŹRÓDŁA:

1. Michał Bulsa, Grzegorz Grzegorek, Beata Witaszczyk: Domy i Gmachy Katowic, tom I. Katowice: Prasa i Książka, 2016. 

2. Sztuka Górnego Śląska od średniowiecza do końca XX wieku, red. Ewa Chojecka, Katowice: Muzeum Śląskie, 2004

3. Sztuka Architektury: Superjednostka. http://sztuka-architektury.pl/article/3461/superjednostka

4. Małe historie z wielkiej płyty: Superjednostka na miarę śląskich potrzeb. https://www.morizon.pl/blog/male-historie-z-wielkiej-plyty-superjednostka/

Zdjęcia:

1. fb. Katowice 50 lat temu

2. fb. Ulice i place Katowic

3. fb. Katowice i Park Śląski / WPKiW w epoce PRL​

4. Blog fotograficzny Antoniny Murawy: Notatnik mieszczucha. Dziękujemy za świetne zdjęcia!

© 2016-2018 modernizm powojenny katowic